Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sylwester. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 grudnia 2012

One day we will be old.

Pamiętam, kiedy miałam może dziesięć lat, może odrobinę więcej... Nowy rok zawsze witałam z książką w ręku i zachwytem w oczach. Kolorowe rozbłyski ozdabiały całe niebo. Lubiłam siedzieć przy lampce ze  stopami na kaloryferze i czytać popijając kakako. Bajkowa noc. Przyjemna, wolna od myśli. Po prostu ja i litery.

Już od dłuższego czasu Sylwester wzbudza u mnie zadumę. Fajerwerki już nie zachwycają, bo wiem dobrze, że istnieją tylko między jednym a drugim mrugnięciem oka. Brzmią jak bicie serca, które liczy się wstecz.

Starzejemy się. Nie jest to ani złe ani dobre. Po prostu jest.

Nie jestem smutna z tego powodu, nie boję się, nie chcę przeliczać. Jednak wiem, że obecna chwila nigdy się już nie powtórzy. Chciałabym wykorzystać te chwile jak najlepiej.